Wszystkie wpisy
Zgodność i compliance1 min czytania

Procedura sygnalistów: co musi mieć firma powyżej 50 osób

Obowiązek dotyczy każdego pracodawcy zatrudniającego co najmniej 50 osób. Sam dokument to jednak najmniejsza część roboty - reszta to kanał zgłoszeń, rejestr i ludzie, którzy wiedzą, co z tym zrobić.

Wewnętrzna procedura zgłoszeń naruszeń prawa obowiązuje każdego pracodawcę zatrudniającego co najmniej 50 osób. W niektórych branżach - finansowej, ubezpieczeniowej, w obszarze przeciwdziałania praniu pieniędzy - próg nie obowiązuje w ogóle, procedurę trzeba mieć niezależnie od wielkości.

Sam dokument to jedna trzecia pracy

Procedurę można kupić jako wzór i wrzucić do segregatora. Problem w tym, że kontrola nie sprawdza, czy dokument istnieje, tylko czy działa. Trzeba więc dołożyć dwie pozostałe części.

  • Kanał zgłoszeń - dostępny również anonimowo, oddzielony od zwykłej poczty firmowej. Skrzynka, do której ma dostęp cały dział kadr, nie spełnia tego wymogu.
  • Rejestr zgłoszeń - prowadzony z zachowaniem terminów: potwierdzenie przyjęcia w 7 dni, informacja zwrotna w 3 miesiące.
  • Osoba prowadząca postępowanie - wyznaczona imiennie, przeszkolona, bezstronna wobec zgłaszanej sprawy.

Konsultacje ze stroną społeczną

Procedury nie wprowadza się jednostronnie zarządzeniem. Wymaga konsultacji z zakładową organizacją związkową, a jeśli takiej nie ma - z przedstawicielami pracowników wyłonionymi w przyjętym u was trybie. Konsultacje trwają od 5 do 10 dni i trzeba je udokumentować. Pominięcie tego kroku to najczęstszy błąd formalny, jaki widzimy.

Ochrona zgłaszającego działa od momentu zgłoszenia

Sygnalista jest chroniony przed działaniami odwetowymi - zwolnieniem, obniżeniem wynagrodzenia, pominięciem przy awansie. Co istotne, ciężar dowodu jest odwrócony: to pracodawca musi wykazać, że dana decyzja nie miała związku ze zgłoszeniem. W praktyce oznacza to, że każdą decyzję kadrową wobec osoby, która zgłosiła naruszenie, trzeba mieć czym uzasadnić.

Wdrożenie od zera zajmuje zwykle trzy do czterech tygodni, licząc z konsultacjami. Jeśli macie już procedurę, ale nie wiecie, czy jest kompletna - przeglądamy takie dokumenty w ramach bezpłatnej analizy.

Masz pytanie do tego artykułu? Napisz albo zadzwoń.

Ewa Lis

Inspektor Ochrony Danych